UX, w którym się można zakochać

Pewnie nie jestem reprezentatywnym typem żadnej liczącej się grupy użytkowników , ale dla mnie kluczem do wow effect w przypadku UX są detale. Takie jak na przykład na OkCupid.

Primo - rejestracja. Przez tą czynność przeprowadza kobieta. Nie jest to specjalną niespodzianką - faceci lubią kobiety i kobiety lubią kobiety, więc wszyscy są zadowoleni.

Przy podawaniu miasta system daje Ci potwierdzenie, że nie popełniłeś żadnej literówki. Zarówno Europejczykom podającym nazwy miast, jak i Amerykanom podającym kody pocztowe.

Secundo - mejle. Naprawdę dopracowane - ładne, krótkie i treściwe. Mejl rejestracyjny wesoło zachęca do korzystania z serwisu, co jest fajne, nawet jak masz pełną świadomość, że to leci z automatu i każdy dostaje taki sam.

A dwa dni później dostajesz mejla o wiadomości od samego szefa wszystkich szefów z zapytaniem jak Ci się podoba. I paroma radami, co warto jeszcze zrobić. Oczywiście, dopasowanego do Twojej aktywności w serwisie, a wszystkie linki przechodzą przez przekierowanie, które Cię automatycznie loguje.

Tertio - cała reszta. Design jest jasny, czytelny, a twórcy korzystają z wszelkich sprawdzonych praktyk do zachęcenia użytkownika do korzystania z serwisu. Łącznie z rosnącym paskiem postępu za uzupełnianie danych w profilu. W końcu każdy kryje duszę munchkina.

Można by tak jeszcze długo, ale najlepiej się zarejestrować i zobaczyć na własne oczy. Uczmy się od najlepszych.

sieć | 09 sierpnia 2009 | 10 komentarzy

Twoja stara czyta Antyweba.

Człowiek się musi od rana denerwować. Wystarczy, że zajrzy do "Faktu" branży internetowej.

Autorowi chce się płodzić długi wpis na blogasku, a nie chce mu się nawet sprawdzić co znaczy słowo "blubry" będące tytułem serwisu. Ogranicza się do uwagi "jest ładny, ale wątpię, żeby chłopakom coś z tego wyszło". Z googli też korzystać nie umie, bo nawet się nie natknął na konkurencyjne epoznan.pl i tutej.pl.

W ogóle nazwanie portalu informacyjnego serwisem społecznościowym, to drobna pomyłka, ale nie do takich 'potknięć' nas przyzwyczaił ten sprzedający papierosy ekspert.

sieć | 06 października 2008 | 4 komentarze

24 foto

Ruszył jakiś serwis niby o fotografii - 24foto. Pomijam już dyskusje czy to dobra domena, bo się na tym nie znam (jak podaję swoją to wszyscy reagują podobnie - że co?!), ale odstraszyły mnie od niego dwie rzeczy.

Primo, trafiłem na umiejscowione tuż obok siebie dwa newsy o tytułach:

Profesjonalni fotografowie odchodzą od tradycyjnej fotografii

Tradycyjna fotografia popularna wsród profesjonalistów

Bądź tu mądry i pisz wiersze...

A secundo, ja na tym portalu specjalnie nic o fotografii nie widzę.

sieć | 04 czerwca 2008 | 6 komentarzy

tanie latanie

Ostatnio tak się składa, że spędzam trochę czasu na różnych stronach lotniczych i niestety nie trafiam na takie ciekawe rozwiązania jak swego czasu opisywał Marcin, ale raczej różne wpadki.

Ze strony Germanwings dowiedziałem się, że mieszkam w PRL, gdzie panującym językiem jest niemiecki (bo na taki zmienił mi się, wcześniej polski, interfejs).

Natomiast turecka linia lotnicza Pegasus postawiła mnie przed trudnym wyborem dotyczącym formy płatności. O dziwo, wybór miał znaczenie i zmieniał wygląd dalszego formularza płatności.

sieć | 03 lutego 2008 | Dodaj komentarz

Podcasty fotograficzne

Trafiłem na ynse.pl na linki do dwóch ciekawych podcastów o tematyce fotograficznej. O samych podcastach parę słów napisał ynse, więc ja jedynie dopiszę, że ma rację. Warto posłuchać.

Jest tylko drobny problem, ponieważ na stronie podcastu Lens Work widzimy jedynie 15 ostatnich odcinków, a dotychczas było ich już ponad 300. Z pomocą jednak przychodzi Internet Archive Wayback Machine. Wystarczy spojrzeć na zmiany na stronie Lens Work i można znaleźć tam wciąż działające odnośniki do starszych podcastów. Dla ułatwienia jeszcze dodam, że pierwszy z nich pojawił się 25 lutego 2004.

Podcasty oczywiście w języku angielskim.

fotografia, sieć | 20 stycznia 2007 | Dodaj komentarz