Jestem psem papieża i będę szczekał jak mi każe.
Latem tego roku amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice kilkakrotnie zwracała się z prośbą o umożliwienie jej audiencji u Benedykta XVI, ale zawsze spotykała się z odmową - ujawnia w środę "Corriere della Sera".
"Corriere della Sera" twierdzi, że odmowa audiencji była swoistym "certyfikatem istnienia różnic stanowisk wobec inicjatyw administracji George'a Busha na Bliskim Wschodzie i tarć w kwestii Iraku i stosunków z Iranem".
Watykan wyraża obawy, że Stany Zjednoczone lekceważą problem gwarancji dla mniejszości religijnych w nowej irackiej konstytucji. W kwestii Iranu zaś - zauważa dziennik - "wiadomo, że Watykan nie znosi groźnych i antysemickich tonów prezydenta Mahmuda Ahmadineżada, ale za nieszczęście uważałby następną wojnę prewencyjną".
Przypomina się, że to właśnie Condoleezza Rice jeszcze jako doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego tuż przed wybuchem konfliktu w Iraku w 2003 roku "brutalnie powiedziała, że nie rozumie postawy Watykanu, przeciwnego wojnie" i że to ona "z chłodem, na granicy niegrzeczności" rozmawiała wówczas z wysłannikiem Jana Pawła II, kardynałem Pio Laghim.
"Jasne jest, że ta nieuprzejmość nie została zapomniana" - konkluduje "Corriere della Sera". #
Kolejny poplecznik tych plugawych Arabusów. Pewnie lewak i homoś. Oburzajmy się!
niektóre rzeczy się nie zmieniają, ale tylko niektóre
Włączam telewizor, a tam Polityk, Którego Nie Ma. Niesamowity szok. Wystarczyło się połączyć z jakąś partią o 1% poparcia i człowiekiem bez nazwiska, aby od razu zaistnieć politycznie ;)
A w poznańskim Wydziale Komunikacji Urzędu Miasta komuna ma się doskonale. Dwie urzędniczki tak zażarcie dyskutują nad oglądanymi ubrankami na Allegro, że nie zauważyły nawet wchodzącego petenta. Szczęśliwie trzecia właśnie wracała z przerwy i mogła mnie (oczywiscie w opryskliwy sposób) obsłużyć.
na poziomie
- Kilka miesięcy temu Jacek Kurski powiedział: "Ciemny lud wszystko kupi" - zaczął swoje przemówienie w Sejmie Giertych. - Dziś poszedł ostro. Po pierwsze przypisał swojemu klubowi reformę edukacji i mundurki. Tymczasem mam tu głosowanie w sprawie mundurków - mówi Giertych i wyciągnął wydruki: - I Jak głosował PiS? Za było 68 posłów, przeciw - 61. Nie głosowało 24.
- Patrzę, jak pan głosował panie pośle - zwraca się Giertych do Kurskiego - i pan głosował przeciw. Dlaczego pan kłamał? Dlaczego przypisał pan sobie coś przeciw czemu pan głosował?
- Powiedział pan, że rząd wprowadził wczoraj ulgę prorodzinną - ciągnnie Giertych. - 1200 zł na dziecko, pierwszy realny instrument polityki rodzinnej. No to bierzemy głosowanie. Jak żeście głosowali panie pośle? Na 151 posłów, za - jeden, przeciw - 135, nie głosowało 15. Szukam pana posła Kurskiego - nieobecny. Poseł Cymański głosował przeciw.
Becikowe. - Powiedział pan, że becikowe wprowadził rząd Prawa i Sprawiedliwości - zwraca się Giertych do Kurskiego. - A jakie było stanowisko rządu panie pośle Kurski? Stanowisko rządu było przeciw zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Jak pan głosował? Poszukajmy... #
Merytorycznie. Ostro. Na temat. Roman Giertych okazał się wielkim człowiekiem.
JKM kłamie!
Albo nie sprawdza faktów. Przynajmniej gdy pisze o trądzie. A pisze tak:
Ciekawe, że trędowatych jednak izoluje się w leprozoriach!! Tymczasem trąd ma niemal dokładnie taką samą charakterystykę zarażania, jak AIDS - z chorym na trąd można przebywać, można nawet sypiać - i nie zarazić się (ale na ogół się zaraża); i śmierć też następuje po kilku-kilkunastu latach.
Primo, trędowatych nie izoluje się w leprozoriach. Znaczy, w Europie nie, ale nie sądzę, żeby JKM pisał o Indiach, czy Afryce (jeśli tak, to rozmyślnie wprowadzał czytelnika w błąd). Jest tak z powodu tego, że od lat 30-tych zeszłego wieku (wynalezienie leku) choroba ta praktycznie na naszym kontynencie nie istnieje.
Secundo, składnia drugiego zdania sugeruje, że AIDS jest równie zaraźliwe jak trąd. A tak nie jest, gdyż trądem możemy zarazić się przez dotyk. Co ciekawe, zdanie to, formalnie rzecz biorąc, błędne nie jest.
A co z ustawą o chorobach zakaźnych? Czy AIDS nie jest chorobą "zakaźną"? Jest. To dlaczego się tej ustawy nie stosuje? Czy Minister Zdrowia i Minister Spraw Wewnętrznych, którzy nie wydali stosownych zarządzeń, nie powinni trafić pod sąd - za zaniedbanie swoich obowiązków, nie wykonywanie ustawy - i narażenie tym samym życia setek tysięcy ludzi?
Powinni!
Tą ustawą również się zainteresowałem. Jeśli JKM ma na myśli ustawę z dnia 6 września 2001 r. o chorobach zakaźnych i zakażeniach, to znowu błąd. W tej ustawie jest jedynie napisane, że _można_ zarządzić kwarantannę i izolować chorych, ale jest to jedynie jeden z możliwych środków. Chciałbym również przypomnieć, że chorych na gruźlicę sie nie izoluje, a jedynie poddaje obowiązkowemu leczeniu (bo to inna z dostępnych opcji). Nikogo więc sądzić nie należy i wina jest całkowicie po stronie czarnego bandyty, a nie urzędników.
Podsumowując, ma rację Większy Obciach śpiewając, że Wszyscy Kłamią.
Ernesto Gonzales prorokiem!
Archie wskazał mi geniusz i ponadczasowość twórczości Ernesto, widoczną w świetle doniesień o nadużyciach w Samoobronie.