Imam Square
Wciąż w Esfahanie. Za pierwszym razem trafiliśmy na ten wielki plac w piątek - dzień modlitwy. Dziwnym nie jest więc, że było tam pełno ludzi, a z rozmieszczonych na całym placu głośników słychać było głos kapłana. Do meczetu wtedy nie weszliśmy, bo dziewczyny były nieobyczajnie ubrane i mogłyby rozpraszać
modlących się. Nadrobiliśmy to jednak bez żadnych problemów następnego dnia.
Myśląc jednak, że za dnia było tam tłoczno, byliśmy w błędzie. Wieczorową porą plac odsłania swoje oblicze jako miejsce spotkań dla wszystkich - młodzieży, rodzin z małymi dziećmi, staruszków. Wtedy dopiero naprawdę tętni życiem.
pamiątkowo
W Iranie na rynku pamiątek dla turystów można znaleźć tanie badziewie, które rzeczywiście jest tanie i, niestety, rzeczywiście jest badziewne. Za coś dobrego trzeba już zapłacić. Ale jak ktoś jest na to gotowy, to jest w czym wybierać..
górskie eksperymenty
Zdjęcie ze zboczy Damavandu zrobione z ciekawości czy coś by z niego mogło być. Ja tam coś widzę.








