Alternatywne Brambory #372

Dzięki uprzejmości Bartka ponownie gościłem na antenie Radia Afera w audycji Alternatywne Brambory. Pogadaliśmy sobie luźno o Bliskim Wschodzie, ja starałem się żadnej poważnej gafy nie strzelić i trochę potyranizować moim gustem muzycznym. Ubawiłem się całkiem nieźle i mam nadzieję, że słuchacze również. Poniżej nagranie z programu, jak ktoś woli offline, to można również je ściągnąć jako mp3. Miłego słuchania!

I jeszcze playlista z audycji:

  • Acid Drinkers - Et si tu n'existais pas
  • Abjeez - Barap Barap
  • Dorothy Masuka - Kutheni Zulu
  • Mohammad Esfahani - DalGhak
  • Mohammad Esfahani - Shabe Tar
  • Miriam Makeba - Hapo Zamani

 

Etiopski jazz

Ostatnio zawitałem na antenie Radia Afera goszcząc w audycji Alternatywne Brambory. Puściliśmy z Bartkiem Synowcem trochę etiopskiego jazzu/swingu i pogadaliśmy o podróżowaniu.

Jeśli ktoś jest ciekawy tej muzyki, to poniżej nagranie z programu. Jak ktoś woli offline, to można również je ściągnąć w formacie mp3. Miłego słuchania.

O ile dobrze pamiętam, playlista audycji wyglądała następująco:

  • Mulatu Astatke - Metche dershe
  • Mulatu Astatke - Yekermo sew
  • Mulatu Astatke - Kasalefkut hulu
  • Feqadu Amde-Mesqel - Asmarina
  • Girma Hadgu - Ene alantchi alnorem
  • Tesfa-Maryam Kidane - Yetesfa tezeta
  • Girma Beyene - Yebeqagnal

 

Demavend - trzy i pół minuty lansu.

Dalsza część zabaw w składanie do kupy krótkich filmików zaowocowała mini-reportażem ze zdobywania Demavendu - najwyższego szczytu Iranu. 5671 górujących nad okolicą metrów.

Zainteresowanym jeszcze polecam krótką migawkę z największego placu w Esfahanie.

To na tyle fajna zabawa, że chyba będę musiał przed kolejnym wyjazdem zainwestować w jakąś kamerę. Ktoś może polecić coś znośnego jakością i na tyle taniego, że można bez wyrzutów sumienia targać po pustynnych bezdrożach?

 

Teherańskie ulice

Nostalgicznie wspominając ostatni wyjazd zabrałem się do robienia porządków z filmikami, jakie po nim zostały. Pociąłem, wypolerowałem i umieściłem pierwszy w necie.

Krótka migawka z przejażdżki taksówką przez przedmieścia Teheranu.

W ogóle na ruch uliczny w tym mieście mógłbym chyba patrzeć godzinami. Jest fascynujący.

A przechodzenie przez ulicę to często też sztuka.

 

Herbaciarnia

Esfahan

Herbaciarnio-graciarnia, w której można zapalić fajkę wodną, napić się herbaty, zjeść zupę z baraniej głowy i pogadać po rosyjsku z Irańczykiem, który spędził jakiś czas w Kijowie (zdjęcie poniżej).

Esfahan Esfahan