Fragmenty i całości nepalskiego krajobrazu
Pod takim tytułem trwa właśnie wystawa moich fotografii w poznańskiej Galerii OBOK. Jakkolwiek zwykle podchodzę do moich prac
sceptycznie, to tutaj chciałbym jednak zachęcić do obejrzenia. Moim skromnym zdaniem jest niezła.
Większość fotografii była już publikowana w odpowiedniej kategorii na moim blogasku, ale różnica między oglądaniem odbitek i ekranu komputera jest ogromna. Czego, mam nadzieję, nie trzeba nikomu tłumaczyć.
30.10.2007, Kathmandu - Pashupatinath
Pashupatinath to kompleks świątynny leżący nad jednym z dopływów Gangesu, co czyni tę rzekę cmentarzem. Hindusi bowiem wierzą, że Ganges jest świętą rzeką i nad jego brzegiem dokonują kremacji zmarłych, a prochy lądują w wodzie.
Kompleks ten, podobnie jak Swayambunath, jest zamieszkany przez hordy małp, najwyraźniej żywiących się pozostawionymi na ołtarzach ofiarami.
29.10.2007, Kathmandu - Swayambunath
Swayambunath jest pięknym przykładem koegzystencji różnych religii (dość częste zjawisko w Nepalu). To wznoszące się nad Kathmandu wzgórze jest świętym miejscem zarówno buddystów jak i hinduistów. Brakuje tam jedynie Jezusa, który wyrzuciłby z niego przekupniów, bo poza świątyniami najwięcej miejsca zajmują tam różne stragany z odpustowym badziewiem
.
29.10.2007, Kathmandu - Durbar Square
28.10.2007, Kathmandu - Patan