Tigray, cz. I

Tigray Tigray Tigray Tigray Tigray

Skalne kościoły w Tigray byłyby niezwykle piękne, gdyby nie hordy miejscowych „przewodników”.

Etiopia, fotografia, podróż | 24 kwietnia 2009 | 2 komentarze

Aksum, cz. III

Aksum Aksum Aksum
Etiopia, fotografia, podróż | 23 kwietnia 2009 | Dodaj komentarz

Aksum, cz. II

Aksum Aksum Aksum Aksum Aksum Aksum Aksum Aksum

Zabytki w Aksum to poezja. Na pierwszy rzut oka nic specjalnego - ot, kawał kamienia. Gdy jednak do świadomości przebije się fakt, że waży on 300 ton i stoi w jednym miejscu 3 tysiące lat, to wtedy dopiero zaczyna się odczuwać jego wagę.

Podobnie w muzeum. Zakurzone, stare szafki takie same jak 15 lat temu w mojej podstawówce widziałem „zabezpieczone” zwykłą szybą skrywają 500-letnie szaty królewskie. Albo ozdobioną 13 kilogramami złota iluśsetletnią Biblię. O ścianę stoją oparte kamienie z inskrypcjami na miarę znaleziska z Rosetty. Ozdobione numerem identyfikacyjnym napisanym markerem.

Ale prawdziwy szok czekał dopiero w starym klasztorze. Akurat było święte St. Mary of Zion i wyciągnięto, jak to się czyni raz do roku, tamtejszą 1500-letnię biblię. Po napiwku w wysokości jednego dolara pozwolono nam ją sobie spokojnie obejrzeć. Pomyśleć, że można sobie zwyczajnie obejrzeć książkę z czasów gdy u nas to się nawet Polanom o władzy nie śniło.

Etiopia, fotografia, podróż | 19 kwietnia 2009 | 3 komentarze

Aksum, cz. I

Aksum Aksum Aksum

To miasteczko (koło 50 tys. mieszkańców) od początku robiło dobre wrażenie. W miarę (jak na afrykańskie standardy) czyste, co krok małe knajpki z doskonałą kawą, pyłu w powietrzu jakby mniej, a ludzie też nie tacy napastliwi.

Etiopia, fotografia, podróż | 18 kwietnia 2009 | 1 komentarz

Shire

Road to Shire Road to Shire

Podążyliśmy szlakiem hobbitów do Shire. Z braku innej możliwości transportu złapaliśmy kierowcę ciężarówki i po negocjacjach cenowych zapakowaliśmy się do niego do kabiny. Zapomniał on jednak wspomnieć, że poza nami zamierza zabrać również drugiego kierowcę, jego kolegę i Czosnkową Dziunię. Wyszło więc, że w kabinie, gdzie są 3 miejsca siedzące plus łóżko, spędziło 9-godzinną podróż 9 osób. Nawet w całkiem znośnych warunkach.

A dowcip "oni pewnie się tylko na chwilę dosiedli" nie przestał śmieszyć do samego końca.

Road to Shire Road to Shire

Droga z Debark do Shire jest ponoć najbardziej dramatyczną w Etiopii. Balansowanie na krawędzi ogromnych przepaści, ciągłe serpentyny i wąska szutrowa droga sprawiają, że zawrotną prędkość powyżej 30 km/h osiągnęliśmy dopiero po jakichś 7 godzinach jazdy.

Dubai Supermarket Shire
Etiopia, fotografia, podróż | 12 kwietnia 2009 | 3 komentarze