Wadi Rum - obóz Beduinów.
Nieodłącznym elementem wycieczek po pustyni Wadi Rum jest nocleg w „obozie Beduinów”. Oczywiście, formalnie jest to prawda, bo jest obóz i są Beduini, ale nie jest to specjalnie „autentyczne” doświadczenie. Jest parę namiotów ze składanymi łóżkami, w których się śpi (chyba, że kogoś budzą kolejne wiadra piasku, którymi wiatr obrzuca ścianę namiotu), jeden namiot cały wyłożony dywanami pełniący rolę salonu i murowane budynki „gospodarcze”.
Takich obozów jest wiele, gdyż każda z firm organizujących takie wycieczki ma swój. Szczęśliwie, z żadnego z nich nie widać sąsiadów, więc wrażenie samotnego przebywania na końcu świata jakoś tam daje się uratować.
Z atrakcji mamy oczywiście kolację (kurczak pieczony w jakiś tradycyjny, podziemny, sposób - zakopany w ziemi), przygrywających muzykantów i gry planszowe. Co ładniejsze turystki mogą również liczyć na usługi seksualne w wykonaniu Lover Boy'a (zdjęcie powyżej, drugi od lewej).
O wpisie
- Dodano:
- 13 czerwca 2010, 06:34
- Kategorie:
- fotografia Jordania podróż
2 komentarze
przeskocz do formularza