Cenotes de Cozama

Cenotes miejscowi tłumaczą po prostu jako „water hole”, co w sumie oddaje postać rzeczy. Są to podziemne groty, w których gromadzi się woda. Kiedyś miejscowi korzystali z nich jak ze zbiorników, teraz są jedynie atrakcją turystyczną.

Cenotes de Valladolid

My odwiedziliśmy trzy takie „cysterny”. Wyglądały dość podobnie - duża jaskinia z różną ilością zwieszających się z sufitu stalaktytów, otwór w suficie przez który wpada snop światła rozświetlający wnętrze (a czasem też zwisają korzenie rosnących na powierzchni drzew) i niesamowicie wprost błękitna woda.

Cenotes de Cozama Cenotes de Cozama

Ważnym dla odwiedzających elementem są również drewniane platformy, z których można skakać do wody. Bo, o czym nie wspomniałem, wizyta nie polega na oglądaniu, a na pływaniu w tym podziemnym basenie. Skakać (z różnych wysokości) też śmiało można, bo zwykle jest głębiej (miejscami znacznie głębiej) niż 3-4 metry, z czego skwapliwie korzystaliśmy.

Cenotes de Cozama

W samym Jukatanie takich miejsc jest ponoć pierdyliard (czyt. ponad 300), co może wyjaśniać całkowity brak wzmianki w przewodniku akurat o naszym.


O wpisie