Kamila

Kamila Kamila Kamila Kamila

Korzystając z tego, że zdjęcia pięknej kobiety zawsze podbijają oglądalność, chciałbym zaprosić na moją wystawę Dookoła Annapurny w Pałacu Młodzieży w Klasztorze Ko-sha-lin. Zdjęcia koncentrują się głównie na pięknie wysokich gór, ale miłośnicy kobiecej urody znajdą tam również portret pewnej Nepalki, która ma swoje stałe grono fanów.

Wystawa będzie wisiała od 15-ego stycznia do 12-ego lutego 2010. Zapraszam serdecznie.

fotografia, portret | 09 stycznia 2010 | 6 komentarzy

Gwatemalski transport

Po mieście najłatwiej poruszać się klasycznymi tuk-tukami, do których wchodzi dwoje turystów, albo czwórka miejscowych z bagażami (plus, rzecz jasna, kierowca). To przypominające występujące kiedyś u nas mini-pojazdy dla inwalidów cudo techniki jest najwyraźniej rozprzestrzenione po całym świecie.

Flores

Wyjeżdżając za miasto na krótkie trasy mamy do dyspozycji pickupy. Są małe, szybkie i każdy ma miejsce „przy oknie” - czego chcieć więcej? Ten na zdjęciu jeszcze czeka na klientów, bo ruszy oczywiście dopiero jak będzie pełen.

Pick-up truck

W dalsze trasy można udać się chicken busem. Są to stare amerykańskie szkolne autobusy, które na koniec swojej kariery eksportowano do Gwatemali. Tutaj zostają odpicowane (zwykle jedynie na płaszczyźnie wizualnej) i służą do wożenia ludzi po całym kraju. Ponoć warto wsiadać do tych lepiej się prezentujących, bo skoro właściciel miał kasę na jaskrawe farby i chromowane zdobienia, to może i w hamulce i skrzynię biegów zainwestował. W końcu losu lepiej niepotrzebnie nie kusić, ponoć co tydzień jest jakiś poważniejszy wypadek takiego pojazdu.

Chicken bus Chicken bus

Po jeziorze Atitlan można natomiast śmigać czółnami dłubanymi z drewna, motorówkami różnej wielkości, a nawet prawdziwym promem.

Ferry Ferry
fotografia, Gwatemala, podróż | 06 stycznia 2010 | Dodaj komentarz

Avatar

Najlepsza recenzja Avataru jaką czytałem (od razu przyznaję - czytałem ich niewiele) to „poka hontas 3d :) me like”. Doskonale oddaje istotę filmu.

CGI tak doskonałe, że z dużą górką przykrywa całą resztę, której daleko do ideału. Mamy bowiem naiwną historyjkę i płaskie postaci toczące kiepskie dialogi, które na dodatek są jeszcze żenująco przetłumaczone. Generalnie - dramat. Jednak warstwa wizualna nie dość, że nadrabia straty, to jeszcze wynosi film na całkiem duży plus.

film | 03 stycznia 2010 | 5 komentarzy

San Cristóbal de las Casas

San Cristóbal de las Casas San Cristóbal de las Casas San Cristóbal de las Casas

Urocze postkolonialne miasteczko. Niska zabudowa, wąskie, równe, brukowane uliczki - podobnie jak Antigua, ale mniej turystów i zachowały się zabytki. Jednak tak jak Antigua sprawia wrażenie turystycznej szopki, tak po San Cristóbal widać, że żyje własnym życiem.

San Cristóbal de las Casas San Cristóbal de las Casas

Widać również, że było one okupowane przez najsłynniejszego meksykańskiego komuszka - subcomandante Marcosa. W całym mieście można zobaczyć jego podobiznę w postaci graffiti, pocztówek, koszulek, bądź plakatów. Rewolucja jest też wiecznie żywa w wystroju i nazwach knajp, czy backpackerskich hosteli. Można nawet dokonać zakupu szmacianej lalki przedstawiającej jego postać, co niestety mi osobiście się nie udało.

San Cristóbal de las Casas
fotografia, Meksyk, podróż | 01 stycznia 2010 | Dodaj komentarz