Avatar
Najlepsza recenzja Avataru jaką czytałem (od razu przyznaję - czytałem ich niewiele) to „poka hontas 3d :) me like”. Doskonale oddaje istotę filmu.
CGI tak doskonałe, że z dużą górką przykrywa całą resztę, której daleko do ideału. Mamy bowiem naiwną historyjkę i płaskie postaci toczące kiepskie dialogi, które na dodatek są jeszcze żenująco przetłumaczone. Generalnie - dramat. Jednak warstwa wizualna nie dość, że nadrabia straty, to jeszcze wynosi film na całkiem duży plus.
O wpisie
- Dodano:
- 03 stycznia 2010, 23:05
- Kategorie:
- film
5 komentarzy
przeskocz do formularza