San Cristóbal de las Casas
Urocze postkolonialne miasteczko. Niska zabudowa, wąskie, równe, brukowane uliczki - podobnie jak Antigua, ale mniej turystów i zachowały się zabytki. Jednak tak jak Antigua sprawia wrażenie turystycznej szopki, tak po San Cristóbal widać, że żyje własnym życiem.
Widać również, że było one okupowane przez najsłynniejszego meksykańskiego komuszka - subcomandante Marcosa. W całym mieście można zobaczyć jego podobiznę w postaci graffiti, pocztówek, koszulek, bądź plakatów. Rewolucja jest też wiecznie żywa w wystroju i nazwach knajp, czy backpackerskich hosteli. Można nawet dokonać zakupu szmacianej lalki przedstawiającej jego postać, co niestety mi osobiście się nie udało.
O wpisie
- Dodano:
- 01 stycznia 2010, 11:23
- Kategorie:
- fotografia Meksyk podróż
Dodaj komentarz
przeskocz do formularza