Santiago Atitlán
Kolejna miejscowość na brzegu jeziora Atitlán. Spośród innych miasteczek (słowo "wioska" jakoś nie pasuje do tych betonowych klocków, które tworzą tu zwykle zabudowę) wyróżnia je obecność miejscowego bożka - Maszimona.
Maximón jest połączeniem jakiegoś hiszpańskiego konkwistadora, majowego bóstwa i św. Szymona. Miejscowi wykonali jego posąg i migruje on po okolicy, co roku zamieszkując u innego członka miejscowej elity. Jego „świątynia” to królestwo kiczu - mamy drewnianą figurkę palącą papierosa, odzianą w niezliczone krawaty i doglądaną przez Jezusa umieszczonego w szklanej trumnie ozdobionej migającymi lampkami choinkowymi. Z sufitu natomiast zwisają najbardziej badziewne plastikowe ozdoby jakie można sobie wyobrazić. Całkowite kuriozum.
O wpisie
- Dodano:
- 06 grudnia 2009, 18:46
- Kategorie:
- fotografia Gwatemala podróż
Dodaj komentarz
przeskocz do formularza