Lago de Atitlán
Jezioro Atitlán jest ponoć najgłębszym w Ameryce Środkowej, pomimo tego, że nie udało się nikomu dokładnie zbadać jego głębokości. Poza tym, że głębokie, to jeszcze całkiem duże (jakieś 130 kilometrów kwadratowych). Naturalnym jest więc, że na jego brzegach znajduje się szereg różnych osad.
Chyba najbardziej turystycznym z nich jest miasteczko Pinajachel. Co jest trochę zastanawiające, gdyż atrakcje ograniczają się do możliwości dokonania wycieczki na targ w Chichicastenango, kupna pamiątek i gandzi od prężnie działających miejscowych dilerów. Niemniej jednak, widok na jezioro i znajdujące się na jego drugim brzegu dwa wulkany jest świetny.
Natomiast malowniczo położone na zboczu wulkanu San Pedro jest zagłębiem lingwistycznym regionu. Wielu obcokrajowców przyjeżdża tu na wakacyjne kursy hiszpańskiego i wcale im się nie dziwię - piękna pogoda, niskie ceny (tydzień kursu z noclegami i wyżywieniem to jakieś $130), a miejscowy dialekt ponoć łatwiejszy do zrozumienia niż hiszpański-hiszpański.
Poza kursami hiszpańskiego można tu popływać kajakiem, co jest szczególnie ciekawym doświadczeniem, bo wiatry tutaj szalejące sprawiają, że zmagamy się czasem i z metrowej wysokości falami, co jest dość zaskakujące na jeziorze. Ponadto turyści tu często jeżdżą konno po okolicy, drepczą po wulkanach i piją drinki z palemką w restauracjach ze świetnym widokiem.

Dodaj komentarz
przeskocz do formularza