The Sharp End

Całkowicie przypadkowo ostatnio trafiłem na doskonały film nie tyle o wspinaniu, co o osiąganiu (a może już przekraczaniu?) granic bezpieczeństwa. W „The Sharp End” mamy godzinną wycieczkę po świecie i rozmowy z ludźmi, którzy redefiniują pojęcie „niebezpieczeństwa” we wspinaczce.

Podróż tę zaczynamy lajtowo - od wspinaczki na własnej asekuracji i bulderingu wysokiego ryzyka. Potem wizyta w czeskich piachach, które ze względu na osławioną asekurację z węzełków zostają określone mianem najbardziej niebezpiecznego miejsca do wspinania na świecie, gdzie żywcuje boso 61-letni Bernd Arnold. Dalej mamy wielkościanową wspinaczkę na copperheadach w Yosemitach pokazywaną przez sprawiającego wrażenie niezniszczalnego szaleńca Ammona McNeely'ego. Na koniec oczywiście zostawiono żywcowanie północnej ściany Eigeru ze spadochronem. I 1000 metrów Pervertical Sanctuary 5.10+ bez…

Prawdziwe climbing porn. Na zachętę trailer:

PS. Przeszkadza jedynie pokazywanie Czech przez pryzmat zdezelowanych samochodów i nieotynkowanych wiejskich domów, oraz wciskanie biednym Amerykanom, że pije się tam normalnie 8-10 piw dziennie. Ale cóż, nie można zbyt wiele zgodności z rzeczywistością się spodziewać. To w końcu film.


O wpisie