Flores → Lanquin

Droga z Flores do Lanquin to marne 200 kilometrów, więc mogłaby stanowić krótka i przyjemną podróż, ale niestety uniemożliwiało to kilka drobnych problemów.

On the road

Wprawiające nas w zdumienie umiłowanie tutejszych władz do umieszczania gdzie się da garbów do redukcji prędkości, z których chyba nawet 10% nie jest umieszczone w sensownych miejscach. Część natomiast znajduje się w miejscach całkowicie odciętych od cywilizacji, gdzie w promieniu dziesięciu kilometrów ciężko o jakikolwiek ślad ludzkiej obecności. Poza wspomnianym garbem.

On the road

Nasz pojazd wypełniony był po brzegi świergoczącymi niemieckimi turystami, którzy denerwują nas na tysiąc różnych sposobów. Od palenia papierosów gdziekolwiek się da (a i tam gdzie nie wolno), po nieustanne spóźnianie się.

On the road

Droga jest niemożebnie kręta zarówno w płaszczyźnie poziomej, jak i pionowej, co zdecydowanie utrudnia delektowanie się jazdą.

On the road

Nasz kierowca rajdowy uwielbiał ambitnie wchodzić w zakręty z piskiem opon. Co, biorąc pod uwagę, że nie posiadał rajdowego bolidu, ale wypełniony po brzegi 15 pasażerami busik, nie było zbyt rozsądne.

On the road

Na koniec tej gehenny, już w Lanquin, przesiedliśmy się na pakę jakiegos trucka i, szczęśliwie już bez Szwabów, pojechaliśmy nim do hostelu.


O wpisie