Chuck
Niedawno Negativna (nie warto klikać w link - jest leniwa i nic nie pisze;) wspomniała mi o serialu Chuck - wesoła komedyjka klasy B. Nerd, który wchodzi w posiadanie rządowych tajemnic trafia pod ochronę dwójki stereotypowych agentów - długonogiej blondynki i gburowatego miłośnika prezydenta Reagana. Czyli mamy do czynienia z naiwnymi szpiegowskimi komedyjkami.
Oczywiście są różnego rodzaju miłe nerdowe nawiązania - dostaje się między innymi Jobsowi i prowadzonym przez niego konferencjom, czy Microsoftowi (a w szczególności Zune). Niestety, nie ma co się spodziewać poważnego podejścia do nauki - według twórców Chucka dane zaszyfrowane AES-em z 512-bitowym kluczem rozpykuje się brute forcem w kilka dni. Ale cóż, nie każdy serial może być jak Big Bang Theory ;)
Definitywnie mocną stroną jest muzyka. W trakcie oglądania można usłyszeć nawet Flight of the Conchords. A odcinek, w którym pojawiły się po kolei Tubthumping, Barracuda i Smack my bitch up też bardzo miło odebrałem. Z tego co widziałem, to tie tylko mi się podoba dobór muzyczny - FBI. CIA. EMI. TDK.
Podsumowując - przyjemna, niewymagająca rozrywka. I występuje Azamat Bagatow!

6 komentarzy
przeskocz do formularza