Bitwa o fotografię

Dzięki, moim zdaniem całkowicie niepotrzebnemu, wpisowi Iczka trafiłem na „reportaż” lubianego (i cenionego) przez mnie Jacka Boneckiego z odgrywanego na Helu lądowania w Normandii. Dzięki, Iczek ;)

Bonecki dokonuje daleko idącej manipulacji obrazem. Iczek zarzuca mu nawet wyjście poza ramy fotografii, chłopaki się werbalnie prztykają, a dla mnie to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia, bo efekt końcowy mi się zwyczajnie podoba. Obojętnie czy samoloty i spadochrony były wklejane, czy nie. Fotografia kłamie i dawno się z tym pogodziłem.

A osobom, które wolą coś bardziej „prawdziwego” polecam reportaże (już bez cudzysłowu) z różnych bitewnych rekonstrukcji Bolka Rosińskiego. Fotografia analogowa, bez udziwnień, robiona dalmierzowym Contaxem i Kievem, oraz dwuobiektywowym Rolleicordem.

PS. Jako ciekawostkę dodam, że Bonecki swój materiał złapał amatorskim Sony Alpha 100 z kitowymi obiektywami. In your face, onaniści sprzętowi! ;)


O wpisie