Aksum, cz. II
Zabytki w Aksum to poezja. Na pierwszy rzut oka nic specjalnego - ot, kawał kamienia. Gdy jednak do świadomości przebije się fakt, że waży on 300 ton i stoi w jednym miejscu 3 tysiące lat, to wtedy dopiero zaczyna się odczuwać jego wagę.
Podobnie w muzeum. Zakurzone, stare szafki takie same jak 15 lat temu w mojej podstawówce widziałem „zabezpieczone” zwykłą szybą skrywają 500-letnie szaty królewskie. Albo ozdobioną 13 kilogramami złota iluśsetletnią Biblię. O ścianę stoją oparte kamienie z inskrypcjami na miarę znaleziska z Rosetty. Ozdobione numerem identyfikacyjnym napisanym markerem.
Ale prawdziwy szok czekał dopiero w starym klasztorze. Akurat było święte St. Mary of Zion i wyciągnięto, jak to się czyni raz do roku, tamtejszą 1500-letnię biblię. Po napiwku w wysokości jednego dolara pozwolono nam ją sobie spokojnie obejrzeć. Pomyśleć, że można sobie zwyczajnie obejrzeć książkę z czasów gdy u nas to się nawet Polanom o władzy nie śniło.
O wpisie
- Dodano:
- 19 kwietnia 2009, 12:13
- Kategorie:
- Etiopia fotografia podróż
3 komentarze
przeskocz do formularza