Bahir Dar, cz. I

Słońce praży ląd
Pelikan krąży władczo
Czas wolno płynie

Etiopia, haiku, podróż | 28 stycznia 2009 | 4 komentarze

wyjechałem

Opuszczam ten padół łez i biegun zimna i udaję się w ciepłe kraje. Sprawy pilne załatwiam po powrocie, niepilnych nie ruszam. Wszystko równo i sprawiedliwie obdarzam równym brakiem zainteresowania. Słowem, rolax-max.

Etiopia.

prywata | 15 stycznia 2009 | 3 komentarze

Antysemickie kino

Obejrzałem w końcu Monachium, co do którego miałem od dawna mieszane uczucia. W końcu to stworzony przez żydowskiego reżysera film o akcji Mossadu. Bałem się jakiejś judeo-amerykańskiej propagandy, która by mnie tylko niepotrzebnie denerwowała.

Nic dalszego od prawdy. Kawał porządnego kina sensacyjnego plus wyważone rozterki moralne bohatera. Izrael jest tutaj jednocześnie katem i ofiarą, wywołującym i dokonującym zemsty. Czyli po prostu kawał antysemickiego kina wylewającego wiadro pomyj na jego krystalicznie czyste oblicze :)

Najciekawsze dla mnie było świetnie ukazane zagubienie bohaterów w sytuacji, która ewidentnie ich przerasta. Zderzenie idealizmu z brudną rzeczywistością, polityką i ekstremistami po obu stronach. Polecam.

film | 04 stycznia 2009 | 1 komentarz

Stara Rzeźnia, cz. IV

Stara Rzeźnia Stara Rzeźnia Stara Rzeźnia
fotografia | 02 stycznia 2009 | 6 komentarzy

Powiew historii z szuflady

Robiąc przed-przeprowadzkowe porządki w zdjęciach natknąłem się na kilkanaście fotografii, które kiedyś znalazłem u babci w piwnicy.

Z historycznej szuflady

Są to odbitki wykonane przez mojego dziadka z negatywu znalezionego w śmietniku w siedzibie Gestapo (?), bodajże w Inowrocławiu. Pamiętam, że jak je zobaczyłem pierwszy raz, to zrobiły wrażenie...

Efekt działania crowdsourcingu:

Kolejnym przerażającym wydarzeniem była egzekucja trzech Polaków – Kaliksta Perkowskiego, Wilhelma Czerneckiego i Piotra Sanda, na Starym Rynku, czyli dzisiejszym Pl. Wolności, w dniu 9 czerwca 1941 r. Skazano ich za przewóz żywności do Warszawy. By ich śmierć stała się dla wszystkich nauczką, obecność na egzekucji była obowiązkowa, była na niej nawet rodzina skazanych. Egzekucja odbyła się o godzinie 6. Natomiast o godzinie 10 tego samego dnia przez miasto miała przejść defilada wojsk niemieckich. Przed przejściem wojsk, specjalna komisja sprawdzała czy miasto jest gotowe na ich przyjęcie. Gdy komisja zobaczyła, że na głównym rynku, wiszą ludzkie zwłoki, nakazała je zdjąć. Ciała przewieziono potem w nieznanym kierunku i do tej pory nie odnaleziono.

fotografia | 01 stycznia 2009 | 13 komentarzy