Audycja Podzwrotnikowa - archiwum
Ostatnio koleżanka mnie zapytała czy można gdzieś w Internecie znaleźć stare odcinki "Audycji Podzwrotnikowej" Wojciecha Cejrowskiego. Od razu sobie przypomniałem o Krystku, który je swego czasu nagrywał, ale okazuje się, że to stare dzieje i zbiór uleciał.
Drugą myślą była strona tej audycji, na której pamiętałem, że można było kiedyś na pewno znaleźć listy użytych piosenek i liczyłem, że może też jakieś mp3 się trafi. Niestety, chybiony strzał.
Szczęśliwie przypomniało mi się, że Cejrowski na swojej stronie umieszczał do odsłuchania jakieś odcinki. I rzeczywiście, na stronie jest dostępny ostatni
odcinek, z 1 marca 2008. Byłem jednakże pewien, że jakieś inne też kiedyś były. Wystarczyła chwla grzebania przy flashowym playerze i okazało się, że pobiera on mp3 z adresu http://cejrowski.com/radio/trojka/pz37.mp3. Dalej wystarczy popodmieniać liczby na inne, z przedziału 1-37 i mamy 20 archiwalnych odcinków Audycji Podzwrotnikowej na dysku.
Podobna sytuacja jest z "Pocztówką Dźwiękową". Z tym, że ostatni
odcinek jest z 7 marca 2007 i można do znaleźć pod adresem http://cejrowski.com/radio/trojka/poczt45.mp3.
Polecam serdecznie i miłego słuchania!
Never ever rest
Jak byłem mały to z lubością oglądałem na, teraz już chyba zapomnianym, kanale Polonia 1 "Fort Boyard" i rozmyślałem jak zajebiście byłoby wziąć udział w czymś takim, jednocześnie dziwiąc się dlaczego startują w tym same pokraki.
Teraz, szukając w odmętach sieci filmu Cerro Torre - Krzyk kamienia, trafiłem na drugie show, które wzbudziło we mnie takie myśli. Tylko bez tych pokrak.
Everest: Beyond the Limit to zrealizowane przez Discovery Channel reality show, w którym Russell Brice prowadzi komercyjną wyprawę na najwyższą górę świata (przynajmniej według jednej z możliwych metryk). Mamy piękne krajobrazy, opis wejścia i krok po kroku relacje z ataku szczytowego. Poza tym mamy również denerwujące udawanie wielkich emocji, przerwy na reklamy i całą tą otoczkę wielkiego show, która jednakże jest do zniesienia.
Przyznam, że początkowo chciałem napisać jaki to był swietny pomysł, że taki prawdziwy reality show, prawdziwa krew, pot i łzy uczestników. Niestety, okazuje się, że w rzeczywistości krwi jest więcej niż pokazuje Discovery i nie całkiem tak jasnej i czystej jak widać w telewizji. W ostatnim odcinku pojawia się wątek Davida Sharpa - angielskiego wspinacza, który zginął na zboczu Everestu w chwili kręcenia dokumentu. Dosłownie. I nie całkiem w takich okolicznościach jak pokazano. Jak się odrobinę głębiej zainteresować to również i tak miło wyglądający na filmie Russell Brice się okazuje zupełnie inną osobą.
No cóż, telewizja kłamie, Discovery siłą rzeczy także. Ale oglądało się ciekawie.








