Ziarniście
Tak sobie eksperymentuję. Nadal się nie zanosi, żebym się w końcu nauczył robić takie nocne zdjęcia jakie bym chciał.
Udław się
O "Choke" Palahniuka już kiedyś pisałem zamieszczając obszerny cytat. Teraz jedynie wspomnę, że nie wyróżnia się specjalnie spośród pozostałej prozy tego autora i jest doskonałe.
Wypada jednak o nim wspomnieć ponownie, bo wczoraj (ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu) na ekrany polskich kin weszło "Udław się" - ekranizacja tej właśnie powieści. Dodam, że ekranizacja, o której sam Palahniuk wypowiada się bardzo pozytywnie. Poza wypowiedzią Palahniuka, dla zachęty jest jeszcze trailer i recenzja w Dzienniku.
Jest też moja opinia - film mi się podobał, porusza ciekawsze wątki z książki, pojawiają się również dosłowne cytaty i klimat jest zachowany. Dodam jeszcze do tego brak gwiad w obsadzie i mamy dokładnie coś na co liczyłem. Chociaż sam w sobie dobrą ekranizacją nie jest, skoro, jak usłyszałem, sprawia wrażenie lekkiego i płytkiego w odbiorze. Ale cóż, trudno streścić "Choke" w półtorej godziny.
Chojnica
Nepal w "Rialto"
Jeśli kogoś interesuje pokaz moich zdjęć z Nepalu na dużym ekranie to zapraszam do poznańskiego kina "Rialto" w środę, 5 listopada o 18.45. Poza zdjęciami będzie oczywiście również komentarz co, jak, kiedy i dlaczego.
Postaramy się gloryfkację własnej zajebistości ograniczyć do niezbędnego minimum.
Szczegóły i drobna próbka czego się można spodziewać na portalu akademiec.
Gdzie doktorzy siedzą na zmywaku..
Spotkania na krańcu świata
to film dokumentalny o pobycie Wernera Herzoga (reżysera) na Antarktydzie. Jak on sam zaznacza na początku, nie jest to film o pingwinach, chociaż i one tam występują. Herzog pokazuje ludzi, którzy na Antarktydę trafiają i pozwala im opowiedzieć jak to się stało.
Od razu widać, że ta z pozoru dziwaczna zbieranina indywidualności ma ze sobą coś wspólnego. Filozof, który kieruje buldożerem, lingwista (na kontynencie, na którym nie ma żadnego języka) pracujący w szklarni, bankier prowadzący autobus. Najprostsze wytłumaczenie jak ci wszyscy ludzie trafili do McMurdo - największej bazy na Antarktydzie, przedstawia jeden z nich - to zwykła siła ciążenia, wszyscy, którzy nie są niczym przywiązani spadają na dół mapy, a nigdzie dalej niż Antarktyda spaść się nie da.
To jest film o wolności, o pasji, o przygodzie. Zrealizowany z humorem w pięknych okolicznościach przyrody. Polecam każdemu, który się chociaż czasami zastanawia nad tym co innych skłania do podróżowania.