Twoja stara czyta Antyweba.
Człowiek się musi od rana denerwować. Wystarczy, że zajrzy do "Faktu" branży internetowej.
Autorowi chce się płodzić długi wpis na blogasku, a nie chce mu się nawet sprawdzić co znaczy słowo "blubry" będące tytułem serwisu. Ogranicza się do uwagi "jest ładny, ale wątpię, żeby chłopakom coś z tego wyszło". Z googli też korzystać nie umie, bo nawet się nie natknął na konkurencyjne epoznan.pl i tutej.pl.
W ogóle nazwanie portalu informacyjnego serwisem społecznościowym, to drobna pomyłka, ale nie do takich 'potknięć' nas przyzwyczaił ten sprzedający papierosy ekspert.
Demavend - trzy i pół minuty lansu.
Dalsza część zabaw w składanie do kupy krótkich filmików zaowocowała mini-reportażem ze zdobywania Demavendu - najwyższego szczytu Iranu. 5671 górujących nad okolicą metrów.
Zainteresowanym jeszcze polecam krótką migawkę z największego placu w Esfahanie.
To na tyle fajna zabawa, że chyba będę musiał przed kolejnym wyjazdem zainwestować w jakąś kamerę. Ktoś może polecić coś znośnego jakością i na tyle taniego, że można bez wyrzutów sumienia targać po pustynnych bezdrożach?
