Twoja stara czyta Antyweba.

Człowiek się musi od rana denerwować. Wystarczy, że zajrzy do "Faktu" branży internetowej.

Autorowi chce się płodzić długi wpis na blogasku, a nie chce mu się nawet sprawdzić co znaczy słowo "blubry" będące tytułem serwisu. Ogranicza się do uwagi "jest ładny, ale wątpię, żeby chłopakom coś z tego wyszło". Z googli też korzystać nie umie, bo nawet się nie natknął na konkurencyjne epoznan.pl i tutej.pl.

W ogóle nazwanie portalu informacyjnego serwisem społecznościowym, to drobna pomyłka, ale nie do takich 'potknięć' nas przyzwyczaił ten sprzedający papierosy ekspert.


O wpisie