Demavend - trzy i pół minuty lansu.
Dalsza część zabaw w składanie do kupy krótkich filmików zaowocowała mini-reportażem ze zdobywania Demavendu - najwyższego szczytu Iranu. 5671 górujących nad okolicą metrów.
Zainteresowanym jeszcze polecam krótką migawkę z największego placu w Esfahanie.
To na tyle fajna zabawa, że chyba będę musiał przed kolejnym wyjazdem zainwestować w jakąś kamerę. Ktoś może polecić coś znośnego jakością i na tyle taniego, że można bez wyrzutów sumienia targać po pustynnych bezdrożach?

Dodaj komentarz
przeskocz do formularza