O wpisie
- Dodano:
- 20 lipca 2008, 09:41
- Kategorie:
- prywata
W niedzielny poranek też kontynuujesz pracę? :>
Niech znają moje dobre serce, niedzielę im odpuszczam ;)
Dalsze kucie w poniedziałek jak będą w pracy dopiero.
Ładny młot ^^teraz tylko załatwić sobie dobre słuchawki na uszka albo jakiś odtwarzacz z muzyką i jechać jak leci :P
Naprawdę jesteś dla nich za dobry ;) Mam nadzieję, że przynajmniej docenią Twoją dobrą wolę i ugodowe podejście :]
Chyba są w stanie mnie zrozumieć, bo w przerwach jak wyłączałem młot to słyszałem jak sąsiad z góry wtóruje mi młotkiem ;)
O, naśladowcy! To może być początek remontowego pospolitego ruszenia ;)
jakieś nowe drzwi robisz ? czy co tym młotem, musi to być cięzka praca, aj po wczorajszej walce z kurzami i oknami dzis padam na pysk…..
Swoją drogą podziwiam, własnoręcznie robiony remont, ja nie mam niestety zacięcia majsterkowicza i czasami się z tego cieszę, ale …
To zapowiada się demolka ;)
@piotr: do tego nie trzeba być majsterkowiczem, wystarczy wyobraźnia, dobry plan i można robić a wywalenie dziury na drzwi to nie jest taki duży problem :P zależy gdzie mieszkasz i jakie masz ściany. Ja np: mieszkam w betonowym, dziesięcio-piętrowym bloku gdzie takie roboty muszą być zgłoszone i ustalać czy nie uszkodzę struktury budynku ponieważ one mają 40 lat :D
Ta dziura to był dopiero początek.. Wywalam dwie ściany, żeby połączyć pokój z kuchnią. Roboty wuchta, bo ściana to jakieś pełne cegły pokryte chyba gipsem. Nie znam się na tym, wiem tylko, że łatwo nie idzie ;)
A podziwiać nie ma czego, jedyne czego trzeba, to dostępu do sprzętu, siły, żeby go trzymać gdy się kuje nad głową i cierpliwości, żeby uzyskać zgodę na takie zmiany. No, i trochę rozwagi jak się kuje w okolicach przewodów, żeby się po wszystkim jeszcze dało światło zapalić. :)
„ściana to jakieś pełne cegły” — w nośnej aby nie kujesz? :D
Stary zaluj ze mnie nie ma rozjebalibysmy sasiadow i wykulibysmy dziury podgladaczki jesli masz ajkies dobre lanie w mieszkaniach obok:).
BTw Jakbys mial jakies tluste lochy, toby sie zamurowalo:).
Wisniowy: Z jednej strony to by nie był taki zły pomysł, z tego ci mi sąsiadka mignęła :)
Autor jest wymagany, a HTML niedozwolony.
Nazywam się Wojciech Ogrodowczyk, w pewnych kręgach znany jestem jako sharnik.
Zawodowo programuję w Ruby. Poza tym mieszkam w Barcelonie, robię zdjęcia, szwendam się po świecie, fikam kozły. Okulary mnie wyszczuplają.
Jeśli zainteresowało Cię coś na tej stronie, to może powinieneś też zerknąć na moje zdjęcia, albo lego-komiks z bobrami w oparach absurdu.
Nasłuchuję na jabberze i odbieram mejle wysłane na adres: wojtek [małpa] 7tonlnu.pl.
13 komentarzy
przeskocz do formularza