Barab barab
Czytając ostatnio o graffiti w Iranie trafiłem na stronę z niezależną muzyką irańską. Generalnie wielkiego szału nie ma, ale jeden teledysk mi się mocno spodobał. Świetny kontrast między tym co można w nim zobaczyć, a tym co w Iranie widać na codzień. Bezwstydnie roznegliżowane Iranki. Plus wpadająca w ucho popowa muzyczka. Czego chcieć więcej?
Jeśli rzeczywiście ktoś chce więcej, to może sobie poszukać na Zir Zamin. Albo na piratebay.
Update: Zainteresowała mnie sprawa łosia widniejącego w teledysku, trochę doczytałem i wyszło mi, że dziewczyny w Iranie nie nagrywają. Mogę jedynie zapytać - to cóż, że ze Szwecji?
9 komentarzy
przeskocz do formularza