Refleksja – jak kiedyś będę w tamtych okolicach, to kupię sobie sari ;) A gołebi więcej niż w Wenecji? Bardziej agresywne? ;)
Refleksja – jak kiedyś będę w tamtych okolicach, to kupię sobie sari ;) A gołebi więcej niż w Wenecji? Bardziej agresywne? ;)
O dziwo, gołębie obsiadują tylko jedną ze świątyń i sąsiadujący placyk. Reszta „rynku” jest wolna od powietrznych zagrożeń. Zastanawiałem się czym to jest spowodowane, ale nie wyjaśniłem tej tajemnicy. Może właśnie tam im ktoś ziarno rozsypuje?
Wazne, ze nas nie obsraly:).
Autor jest wymagany, a HTML niedozwolony.
Nazywam się Wojciech Ogrodowczyk, w pewnych kręgach znany jestem jako sharnik.
Z zawodu jestem programistą (Ruby). Z wykształcenia też. Z zamiłowania fotografem i podróżnikiem. Ciekawym bardziej świata niż ludzi.
Jeśli ktoś pragnie się ze mną skontaktować, to przydatne informacje znajdzie na stronie 7tonlnu.pl.
3 komentarze
przeskocz do formularza