Jacek Inglot ofiarą cenzury

Na stronach Gildii można znaleźć usunięty przez wydawcę fragment książki "Inquisitor. Zemsta Azteków". Nie jest to afera na miarę pozbawionej wolności słowa Manueli Gretkowskiej, a sprawa zgoła nie polityczna. Możnaby co najwyżej uznać, ze lobbystyczna. Oto co o powodzie piszą redaktorzy Gildii:

Z tekstu powieści wydawca usunął dość istotny fragment, podobno, jak ćwierkają warszawskie wróble, dlatego, że kuzynka bratanka ciotki szwagra babci ze strony matki redaktora naczelnego była nauczycielką, wzorowo i z poświęceniem spełniającą swą edukacyjną misję aż do emerytury. Co ma to wspólnego z usuniętym fragmentem nowego Inquisitora? Zajrzyjcie do tekstu, który autor nam udostępnił.


O wpisie