rubiny przed wieprze

Jeśli ktoś chce używać na Ubuntu nowych Railsów 1.1, to musi się liczyć z koniecznością instalacji Ruby'ego w wersji 1.8.4 zamiast 1.8.3 dostępnej w repozytoriach. Dlaczego jej w repozytoriach nie ma, mimo iż jest dostępna od ponad 3 miesięcy to nie wiem. Pewnie z tego samego powodu, z którego znajduje się tam stara wersja Blendera. Prawdziwą zagadka jest dla mnie natomiast pytanie co tam robi pakiet 'ruby1.9', bo o zainteresowanie gałęzią 'bleeding edge' developerów Ubuntu nie posądzam.

W tej sytuacji można albo zupgrejdować system do dapper, zmieniając odpowiednie wpisy w repozytoriach i wykonując magiczne apt-get dist upgrade i apt-get upgrade (nie polecane), albo zainteresować się pakietami .deb dla Ubuntu Ruby'ego 1.8.4 autorstwa pewnego dobrego człowieka (polecane).

Po ściagnięciu i zainstalowaniu owych pakietów czas na rubygems. Ściągamy rubygems 0.8.11 i rozpocznamy zabawę z libzlib, którego prawdopodobnie rubygems nie wykrywa. Dla pewności, po rozpakowaniu przechodzimy do katalogu z rubygems i wykonujemy ruby setup.rb czekając na moment, w którym dowiemy się o braku zlib. Aby umożliwić sobie dalszą pracę, po stwierdzeniu błędu, kopiujemy zlib.so z /usr/lib/ruby/1.8/i486-linux/zlib.so do /usr/local/lib/ruby/site_ruby/1.8/i686-linux. To powinno załatwić sprawę i umożliwić nam ponowne uruchomienie instalacji rubygems, tym razem nie zakończone błędami. Jeśli już za pierwszym razem nie otrzymaliśmy żadnego błędu, to zyskany czas wykorzystujemy na wypełniania kuponów totolotka.

Pozostaje już tylko końcowe uruchomienie 'gem install rails' i możemy się cieszyć nowymi, lśniącymi torami. Do następnego apgrejdu.

Jeszcze trochę i sobie zainstaluję jakąś Fedorę, tylko dlatego, że pakiety ma nówki sztuki.


O wpisie