bluźniercza muzyka świąteczna
Trafiłem na płytę pełną doskonałej światecznej muzyki. Pełna bluźnierstw, Przedwiecznych, mrocznych rytuałów, a wszystko utrzymane w tonie kolęd śpiewanych przez kościelne chóry, czy też remake'ów popularnych piosenek jak Freddy the Red Brained Mi-Go
(oparte na Rudolf, the Red Nosed Raindeer
), albo Great Old Ones Are Coming to Town
(oparte na wiadomo czym). Są również przerabiane kolędy jak Silent Night, Blasphemous Night
, czy piosenka w sam raz dla da.killi - It's the Most Horrible Time of the Year
. A to wszystko na płycie A very Scary Solstice.
Szczerze polecam również do pary wersję audio musicalu A Shoggoth on the Roof.
Dostępny jest również teledysk do utworu I Saw Mommy Kissing Yog-Sothoth
. Ostrzegam, że dozwolony od 18 lat i zawiera nieprzyzwoite sceny z Przedwiecznymi (w konwencji anime). Po takim ostrzeżeniu nie sposób nie obejrzeć.
komiks internetowy dźwignią czytelnictwa
Jeśli ktoś twierdzi, że czytanie komiksów internetowych jest zajęciem nie prowokującym wyższych czynności intelektualnych, to jestem zmuszony go naprostować. Po lekturze kofeiny zapragnąłem sięgnąć po jakąś książkę Sartre'a. Powinna mi się spodobać.
spam, spam, wonderful spam!
Dzisiaj z rana mama pokazuje mi jakiegoś mejla o chorym dziecku i że jak każdy przekaże go (list, nie dziecko) dalej, to rodzice dostaną 3 grosze na operację. Ja już myślę jak jej wytłumaczyć co to naprawdę jest, ale ona pyta - Jak to możliwe, że ci wszyscy ludzie, których adresy tu się znajduja są na tyle głupi, że w to wierzą? Przecież to oczywiste, że to nie może tak działać.
Jestem z niej dumny.
A teraz coś z zupełnie innej beczki. Wiem już gdzie powinienem się na starość przeprowadzić - Halmeniemi, Finlandia
21 stopni
No i ruszyła maszyna po szynach.. Podejrzewam, że jednak nie ospale. Symphony 21 to serwis blogowy dla miłośników XML. Operowanie XSLT celem uformowania szablonu to na pewno jest funkcja, której wielu ludziom brakowało, w końcu im więcej kontroli tym lepiej. Pewnie jeszcze walidowanie wszystkiego z użyciem XSL Schema i jestem w stanie wskazać przynajmniej jednego rozradowanego klienta (opisywanego wcześniej potomka wynalazcy alternatywnego układu klawiatury).
Ale co mnie ucieszyło, to fakt, że ktoś dokonuje eksperymentu z serwisem typowo komercyjnym, skierowanym jedynie do użytkowników (mniej lub bardziej) niszowych przeglądarek. Korzystający z Jedynej Słusznej nie mają tam bowiem czego szukać. Ciekawe czy takie specyficznie ukierunkowane biznesy mają szansę bytu na szerokim rynku.
kompleks małego ptaszka?
Serwis koliber.net właśnie się w moich oczach skompromitował chwaleniem się swoją korespondencją. Trollowanie na miarę Usenetu, tyle że z poczuciem wypełniania misji. Prawidziwie poziom polskiego dialogu politycznego.
Należy jeszcze dodać, że domeny koliber.net i koliber.org prowadzą do różnych stron, choć trzeba przyznać, że tematycznie powiązanych. Ciekawe, kto próbuje się podczepić pod cudzą popularność?