zarżnął ją nożem do krojenia chabaniny

Jednak ta niewielka, skąpana we mgle mieścina nie jest takim sennym zakątkiem, gdzie nikną wszelkie spory i waśnie, a ludzie oddają się jedynie piciu na zmianę kawy i piwa. Wczesnym rankiem, 300 metrów od akademika studenci idący na zajęcia trafili na zwłoki świeżo zamordowanej kobiety. Jak wieś gminna niesie, żona zagroziła mężowi, że od niego odejdzie. Teraz Ona leżała w kałuży krwi na chodniku, z chustką zakrywającą twarz i szyję, w którą dźgnął ją nożem On. Policja dopiero nadjeżdżała.


O wpisie