rozśpiewany świat multimediów

Radio last.fm zachowuje się dość nietypowo. Przed chwilą puściło mi niejaką Sarah McLachlan jako coś podobnego do Dust brothers, jednocześnie informując, że aktualnie gra Soul Coughing, a wyświetlając okładkę Prodigy - The Fat of the Land. Chociaż ich wcześniejsze numery takie jak uważanie Buena Vista Social Club jako coś podobnego do Gentleman, albo Police do Dust Brothers mi nie przeszkadzały. Bo lubię Police.

Z dalszych około muzycznych przemyśleń doszedłem do wniosku, że prostota Windowsa jest przereklamowana. Nie udało mi się odtworzyć ogg (chociaż bezsennych nocy nad tym problemem nie spędziłem, jestem zmuszony przyznać), mimo zainstalowanych (jakichś) kodeków i nawet ściagniętego iTunes (tak jakoś wpadł w ręce..). O iTunes, swoją drogą, też by można trochę pisać, ale ograniczę się jedynie do cycatu.


sharnik: nawet sciagnalem itunesa
sharnik: ktory stwierdzilem, ze jest pojebany
desp: bo?
sharnik: bo nie umiem ustawic kolejnosci odtwarzania
desp: pff
sharnik: bez uzywania jakichs party shuffle czy innych gowien
desp: a umiesz zrobić nową playlistę?
desp: :P
desp: ale w ogóle, po kij Ci kolejność?
desp: wybieram sobie album, i słucham
desp: albo random z całego artysty
sharnik: bo chce, zeby jakas piosenka byla nastepna
sharnik: a reszta random
desp: no to do tego jest właśnie party shuffle
sharnik: ale ja nie mam zadnego party
desp: z opcją "play next in party shuffle" w menu kontekstowym
sharnik: to na chuj mi party shuffle ;)
desp: bo smutas z Ciebie
desp: ;)
sharnik: aha, a itunes jest tylko dla tych co sa trendy, glamour, mtv i cosmo? ;)
sharnik: po prostu nie jestem ich targetem?
desp: zaraz będziesz targetem mojego buta
sharnik: a masz 3000 kilometrowa noge?
sharnik: czy po prostu duży rozmiar buta? ;)