Recepção ao Caloiro - dzień pierwszy
Duch studencki żyje tu i się rozwija. Wczoraj na początek tygodnia pod hasłem Recepção ao Caloiro odbyła się impreza w stylu prawdziwie studenckim. W jakiejś ogromnej hali (pod dachem, bo pora deszczowa) stoi scena, wystrój spartański, żeby było później łatwiej posprzątać, gołe ściany, podłoga w stylu fabrycznym. Na wejściu każdy otrzymuje paczkę gumek i kufel piwa, który można za darmo napełniać w jednym z sześciu (a może czterech, pamięć coś mi szwankuje) miejsc. Masowo dostępne darmowe piwo zaowocowało wspaniałą atmosferą (chyba, że ktoś ma obiekcje względem bycia nim oblewanym przez nieznanych ludzi) i ogromnymi kałużami na podłodze. Dodać do tego można ogromną rzeszę ludzi bawiących się bez żadnej dawki agresji i otrzymujemy świetną imprezę, której wizja na pewno nie zrodziłaby się w umysłach władz mojego uniwersytetu. Nie mówiąc już o realizacji.
A to dopiero pierwszy dzień obiecująco zapowiadającego się tygodnia. Aha, wróciłem do domu po 6 rano. I, tak, poszedłem na zajęcia na 11.
O wpisie
- Dodano:
- 19 października 2005, 00:16
- Kategorie:
- Portugalia
3 komentarze
przeskocz do formularza