obowiązek obywatelski

Zgodnie z zasadą "jak nie głosujesz to nie masz prawa narzekać" mam ogromne prawa do narzekania. Przejechawszy 500 kilometrów, poświęcając na to 9 godzin, krążąc w deszczu po obcym mieście w poszukiwaniu ambasady, nie wspominając nawet o kosztach materialnych jakie poniosłem w tym celu, mam prawo narzekać po kilka godzin dziennie przez całą nadchodzącą kadencję. Czyjakolwiek by nie była. Mam nadzieję tylko, że nie będę musiał zbyt często z tego prawa korzystać.

A w mojej miejscowości wygrał Carlos Pinto, które to wydarzenie zbiegło się w czasie z rozpoczęciem pory deszczowej.

I jeszcze cytat do zapamiętania na przyszłość:

Polityka to sztuka zdobywania głosów biednych i pozyskiwania pieniędzy bogatych w zamian za obietnicę ochrony jednych przed drugimi.

A na użytek innych polskich studentów z mojego akademika, którzy tyłka nie ruszyli, i pytania Po co Ty jechałeś na te wybory? mam przygotowaną odpowiedź Bo zamierzam wrócić do tego kraju, dziwko bez szkoły


O wpisie