obrazy widziane nocą
Policja przymykająca oko, na tak niezauważalny incydent jak czterech pijanych studentów (łącznie z kierowcą) podwożących piątego, równie pijanego i krzyczącego wniebogłosy Montan elas!
, na masce. Panowie zajmujący się ochroną porządku publicznego zdecydowali się raczej kontynuować wypisywanie mandatu za złe parkowanie, niż zainteresować się przejeżdżającym bolidem. Choć trzeba przyznać, osobnik na masce spadł, a może zszedł.. w każdym razie opuścił maskę jakieś 100 metrów wcześniej.
Inna migawka przedstawia scenę, gdzie w małym barze tłoczy się ogromna ilość ludzi, tańcząc głównie na stołach i ławkach, bo podłogę pokrywa szkło z rozbitych butelek. W jedynej toalecie nad jedyną muszlą tłoczą się naraz trzy osoby, żeby usprawnić proces pozbywania się niepotrzebych związków z organizmu. A po wyjściu jeden Murzyn, chcąc najwyraźniej mi zaimponować swoja znajomością polskiego, mówi - zrób mi laskę.. poproszę
Jeszcze atmosfera w knajpie na imprezie studenckiego klubu alkoholika
pod hasłem Monta nelas!
, którego to hasła nie polecam używać w rozmowie z osobami biegłymi w języku portugalskim. Każdy rozmawia z każdym, zawsze jest o czym, przy stolikach rotacje personalne, zresztą mało kto siedzi, większość rozmawia na stojąco, przy barze, barman chodzi i nabija się z gości. A wszystko to wewnątrz spokojnie wyglądającej kafejki przy niewielkiej uliczce. I jeszcze pita o północy kawa i sztandarowy
trunek klubu - absynt z Bailey'sem i wódką.
O wpisie
- Dodano:
- 30 września 2005, 23:29
- Kategorie:
- Portugalia prywata
2 komentarze
przeskocz do formularza