*plonk*
Rozmowa z urzędnikiem skarbowym:
- Kurwa!
- Do petentów też tak mówisz?
- Nie zawsze. Jak zadzwoni facet to czasem 'chuj'.
Dzisiaj zmieniłem zdanie o urzędnikach państwowych z "To wszystko pewnie tak długo/dziwnie/bezsensownie idzie, bo im się nie chce" na "Już wiem, że wszystko tak długo/dziwnie/bezsensownie idzie, bo im się nie chce". Wyjątek: ostatnie dwie wizyty w NFZ. Cóż to była za profesjonalna obsługa..
In other news, kolejne starcie ja z moim rowerem przeciwko potworom drogowym. Prawie mnie dzisiaj potrąciło czarne SUV, które postanowiło akurat zawrócić. Spodziewałem się tego i specjalnie wyjechałem na środek pasa, żeby mnie musiał zobaczyć, oraz żeby dało się go wyminąć, bo bardzo skutecznie stając w poprzek zablokował prawą połówkę pasa. I chyba mnie zobaczył. Bo ruszył dokładnie w chwili jak miałem mu przejeżdżać przed maską. Zaskoczenie mnie w takiej sytuacji jakimś dziwnym manewrem było naprawdę trudne, bo podejrzliwy jestem co do działań kierowców, ale jednak dał radę - prawdziwy as kierownicy. Przy okazji okazało się, że mam dobry refleks - reakcja kierownicą nastąpiła równocześnie z wiązanką pod adresem kierowcy.
Pierdolę, nie robię prawa jazdy aż polskie ulice staną się cywilizowanym miejscem rządzonym zdrowym rozsądkiem, a nie sztywnym kodeksem drogowym (czyt. "nigdy", lub "aż nie zmienię zdania"). Nie to, żeby rowerem się jeździło bezpieczniej i przyjemniej. Ale przynajmniej mandaty są niższe i wiem, że każdy próbuje mnie rozjechać.
O wpisie
- Dodano:
- 30 sierpnia 2005, 21:59
- Kategorie:
- prywata
3 komentarze
przeskocz do formularza