jestem pedofobem

Tim Burton zapowiedział, iż jego kolejnym filmem będzie ekranizacja losów legendarnej stripteaserki, tancerki i aktorki Gypsy Rose Lee. Główną rolę w filmie zgodził się zagrać Johny Deep, który w jednym z wywiadów stwierdził, że chętnie wcieli się w tę postać nawet za cenę ogolenia nóg, noszenia pończoch i wysokich obcasów.

Zdziwienie wywołuje jedynie fakt, że źródłem tej informacji jest nie Nowy Pompon, a gildia.pl.

varia | 20 lipca 2005 | Dodaj komentarz

wieczorna dawka adrenaliny

Pacjent otrzymał adrenalinę w dwóch dawkach. Dawka pierwsza - spacer po łukach zdobiących most św. Rocha. Dawka druga - otwarte zawody w biegach ulicznych na 700 metrów. Brali udział panowie w dresach wznoszący okrzyki i panowie bez dresów. Mimo przewagi liczebnej, panowie w dresach przegrali z oboma zawodnikami o nieszeleszczącej odzieży.

Lekkoatletyka najsuteczniejszą sztuką walki. Bezdyskusyjnie.

prywata | 08 lipca 2005 | Dodaj komentarz

Niezależna prasa internetowa

Jakiś czas temu była dość głośna sprawa 'agresywnych pedałów bijących księży we Francji'. Opisana na internetowych łamach Strony Zwolenników Wolnego Rynku w następujący sposób:

Do paryskiej katedry Notre Dame w trakcie Mszy Świetej wtargnęła grupa homoseksualistów z organizacji "Act-Up" i zorganizowała przed ołtarzem parodię ślubu dwóch lesbijek.

Po wtargnięciu do światyni jeden z pederastów przebrany za księdza zaczął udzielać parodii ceremonii ślubu dwóm kobietom ubranym w różowe wyzywające suknie. Wznosili przy tym okrzyki szkalujące katolików i samego papieża w stylu "Bendykt XVI homofob współwinny AIDS".

Podczas próby przywrócenia spokoju przez służby porządkowe doszło do szarpaniny. Został pobity przy tym rektor i arcykapłan katedry ks. prałat Patrick Jacquin. - Zostałem powalony na ziemię, zdeptany i uderzony w kark - ujawnił duchowny agencji AFP. - Ta banda naruszyła porządek publiczny. Zastrzegam sobie, razem z arcybiskupstwem Paryża, prawo do złożenia skargi przeciwko tym odrażającym i skandalicznym aktom barbarzyństwa - dodał ks. Jacquin

Pederaści twierdzą, że ksiądz sam się przewrócił...

Źródło: prawy.pl

No, rzeczywiście, wstrząsająca wiadomość, profanacja światyni, osoby duchownego i policzek prosto w twarz całego katolickiego świata. Albo coś w tym stylu. Tylko te suknie na zdjęciach wyglądają jakoś mało wyzywająco..

Ale natknąłem się dzisiaj na inną stronę medalu - jak to wydarzenie opisuje wspomniane AFP cytowane w artykule na fairelejour.org:

Aujourd’hui Act Up a procédé au mariage de deux femmes devant l’autel central de Notre-Dame De Paris. Devant un officiant, investi de ses pouvoirs au nom de ” l’égalité des droits ” elles ont échangé leurs vœux et les anneaux. Cette cérémonie, pacifique, s’est déroulée dans une calme détermination. Alors que le cortège et les mariées, se dirigeait vers la sortie sereinement, elles et ils ont été bousculées par le service de sécurité qui entendait arracher la traîne, sur laquelle on pouvait lire ” homophobe “.

Sur le parvis, les vigiles ont pris à partie et frappé les militantes présentes. Dans la bousculade, le père Patrick Jacquin s’est retrouvé à terre. Celui-ci a déclaré à l’AFP : ” J’ai été mis à terre et piétiné, frappé dans le dos à la base du cou".

Co podobno (niestety ten język jest mi obcy, więc polegam na cudzym przetłumaczeniu) tłumaczy się na:

W dniu dzisiejszym Act Up przeprowadziła ślub dwóch kobiet przed ołtarzem głównym Notre-Dame w Paryżu. Przed odprawiającym, posiadającym prawa w imię "równości praw", kobiety złożyły przysięgę i wymieniły się obrączkami. Ceremonia ta, pokojowa, przebiegała w duchu spokojnej determinacji. Kiedy orszak wraz z pannami młodymi kierował się spokojnie w stronę wyjścia, ochrona wtargnęła w orszak i usiłowała zerwać tren, na którym widniał napis "homofob".

Na dziedzińcu ochroniarze zaatakowali obecne demonstrantki. Podczas przepychanki ojciec Patrick Jacquin powiedział AFP: "Zostałem przewrócony i podeptany, uderzony w plecy i w kark."

Zawsze wiedziałem, że "Naszemu dziennikowi" i innym prawy.pl ufać nie należy w kwestiach informacyjnych, ale żeby Ziemkiewicz w swoim felietonie się na tym opierał.. Ciekawe czy reszta jego życiowo/politycznych przemyśleń też się na takich wieściach opiera? Bo właśnie wczoraj chciałem się w "Polactwo" zaopatrzyć.

varia | 07 lipca 2005 | 5 komentarzy

1337 h4x0r5 5tr1k3 b4ck!

Śmiech na sali. Za znaczek w lewym dolnym rogu. I za korespondencję z autorem w jego sprawie.

ja:

Co oznacza ten biało-czarny znaczek na twojej stronie (http://matysite.za.pl/) kojarzący się z kółkiem i krzyżykiem?

on:

Heh powiem Ci, że jesteś nie pierwszą osobą, która o to pyta. Wesoly To godło społeczności hakerskiej, do której chciałbym się zaliczać. Jeśli chcesz do wiedzieć więcej wejdx tu http://www.sltrut.prv.pl/emblem

znowuż ja:

Takiej odpowiedzi się właśnie obawiałem. Generalnie Ty chyba sam nie wiesz co ten znaczek oznacza, bo mylisz społeczność chakierską (to której może się zaliczasz) ze społecznością hakerską, do której nie zaliczasz się z pewnością.

Dlaczego tak uważam?

Po pierwsze - rzuciłeś mi linkiem, który _nie_działa_. Tego pliku tam nie ma. Zresztą, po jaką cieżką cholerę miałbyś tworzyć własne opisy co ten znaczek oznacza, jesli istnieje już ich wiele. A zwłaszcza gdy istnieje jeden 'oficjalny'. Jedną z głównych cech (tych prawdziwch) hakerów jest niechęć do robienia czegoś co już jest, bo mają poczucie marnowania czasu. Ty najwyraźniej tego poczucia nie masz. No, chyba że świadczy o tym pusty odnośnik..

Ale co się rozwodzić nad jedną rzeczą - lecimy dalej. Nie znam Cię, więc mogę ocenić jedynie po tym, co sam starasz się zaprezentować. Normalnie ludzie starają się pokazać z najlepszej strony jak mają taką możliwość wybiórczej prezentacji. Okej, Ty jednak podążyłeś inną drogą. To co zaprezentowałeś na swojej stronie woła o pomstę do nieba. Pomijam już fakt używania ramek, co (niestety) jest nagminne. Ty uraczyłeś oglądających stroną z menu, które nie działa. W sumie nic dziwnego, że nie działa, bo Ty uznałeś za stosowne napisać stronę w Wordzie! Kto pisze strony w Wordzie?! Sekretarka, której jedyne ważne wykształcenie to kurs szybkiego pisania (bynajmniej nie w htmlu).

Acha, argument 'u mnie działa' możesz sobie odpuścić. Jeżeli stwierdzisz, że strona jest perfekcyjnie funkcjonalna pod IE to Cię wyśmieję. Może i jest, ale jaka szanująca się osoba znająca się na komputerach (albo taką udawająca) używa MSIE? Przecież to smiech na sali.

Następnie, Twój (choć pewnie raczej nie Twój tak naprawdę) skrypt z datą nie działa. Jak masz zamiar się bawić w umieszczanie nikomu niepotrzebych pierdółek na stronie, które tylko zajmują miejsce i straszą odcinającym się kolorem zdechłego łososia, to przynajmniej zrób to tak, żeby wyświetlany rok nie byl "105". Zresztą, jakbym chciał wiedzieć, która jest godzina, to spojrzałbym na zegarek, który mam na biurku. Albo w pasku systemowym, bo jeżeli potrzebuję czasem wiedzieć, która godzina, to możesz być pewien, że mam tam umieszczony zegarek. Na pewno nie będę otwierał Twojej strony w tym celu. A jeśli nie chcę wiedzieć, która godzina, to po cholerę to zajmuje miejsce na ekranie? Zastanów się - czy jestem w moich odczuciach osamotniony, czy inni mogliby się też tak poczuć?

Powiedz mi również kto do pokazania loga używa appletu javy? No, naprawdę Cię proszę, wytłumacz mi, chciałbym to wiedzieć. Acha, ten applet u mnie nie zadziałał. Przemyśl to.

No, ale jako plus mogę Ci zaliczyć, ze nie używasz pływającego tekstu i znacznika <blink>.

Ale, żeby nie było, że oceniam Cię powierzchownie po takich rzeczach jak strona internetowa i parę słów. Może napiszesz mi ile znasz języków programowania? Pochwalisz się jakimś swoim ciekawym projektem, który ukończyłeś? Może lista patchy, które wysłałeś do jakiegoś softu? W końcu, cytując ze strony, do której linkujesz - "Posiadanie emblematu to coś więcej niż pokazywanie siebie jako fana Linuksa, wyjadacza Perla czy członka jednej z wielu hakerskich grup, które stały się wyjątkowo popularne w drugiej połowie lat 90." - które z powyższych odnosi się do Ciebie? To 'coś więcej'?

Zresztą, w odnośniku tam znalezionym ("jak zostać hakerem") znajduję: Cytat: 3. Naucz się używać World Wide Web i pisać w HTML-u

Nie wiem czy pozostałe etapy masz już za soba (choć szczerze w to wątpię), ale tego na pewno nie umiesz. Tak więc zdejmij ten znaczek ze strony, albo udowodnij mi, ze się mylę.

liczący szczerze na zrozumienie, /me

na co z jego strony:

Słuchaj, widzę że ty jesteś "prawdziwym hakerem". Natomiast ja dopiero zaczynam i jeśli znasz jakiś sposób by od razu być doskonałym, to możesz go włożyć między bajki. A co do twoich zarzutów na temat stronki:

1. Strona nie była robiona w Wordzie. Wystarczy przecież zajrzeć do kodu HTML by się o tym przekonać, bo Word wrzuca tam pełno swoich śmieci. Nie wiedziałeś o tym?

2. Twoje zarzuty co do używanej przeglądarki. Nie przeczę że jest to IE. Ale powiem ci że choć nie jest doskonała i wiem, że „to co działa na IE nie musi działać na innych”. Ale inne przeglądarki tez nie są doskonałe i nie interpretują wszystkich poleceń. Mój kumpel miał IE – strona mu działała. Zmienił na FireFoxa – nie działa. Idąc twoim rozumowaniem – FireFox zły. Nieprawdaż?

3. Co do ramek – użyłem ich bo nie mam zamiaru by każda podstrona była całością. Poza tym dzięki temu kod jest przejrzystszy (dla mnie).

4. Skrypty – masz rację zegarek i data to nie są moje skrypty. Rozumiem że ty jesteś mistrzem JavaScriptu, ale ja - nie. Napisałeś, że użyłem appletu do pokazania loga – tyle tylko, to „logo” było w galerii i to był tylko pomysł, z którego zrezygnowałem.

I jeszcze tylko jedno, napisałeś:

Cytat: Generalnie Ty chyba sam nie wiesz co ten znaczek oznacza, bo mylisz społeczność chakierską (to której może się zaliczasz) ze społecznością hakerską, do której nie zaliczasz się z pewnością.

A ja nie pisałem że uważam sie za hakera, tylko że chciałbym być tak traktowany.

pozdrawiam, maty

co spotkało się oczywiście z moja odpowiedzią:

Nigdzie nie twierdziłem, że jestem "prawdziwym hakerem", na stronie żadnych takich znaczków nie umieszczam. Znam jednakże kilka osób, które z powodzeniem możaby okreslić tym mianem i umiem porównywać. Zresztą:

1. Skoro strona nie była robiona w Wordzie, to co tam robi fragment:

Cytat: <meta name=ProgId content=Word.Document> <meta name=Generator content="Microsoft Word 9"> <meta name=Originator content="Microsoft Word 9">

Chyba nie powiesz mi, że wpisałeś to z ręki?

A co do śmieci w stylu Worda, to jak najbardziej się tam znajdują. Choćby skrypciki, menu.. i nie ma znaczenia, w czym rzeczywiścei były pisane, skoro sprawiają takie wrażenie.

2. Nieprawdam. Stwierdzenie, że "IE nie jest doskonałe" jest takim eufemizmem jak "we wrzącej wodzie można być Ci ciepło". Inne przeglądarki też nie są doskonałe, nie przeczę. Ale to im nie przeszkadza być o klasę lepszymi. Nie mam tu na myśli interfejsu (mimo, że ten jest generaleni na wyższym poziomie w przegladarkach nie-IE), ale samo interpretowanie HTMLa i CSS. W IE to leży i kwiczy, czasem tylko przewraca się na drugi bok. A rozumowanie w stylu - strona nie działa w Firefoxie, to Firefox jest zły, jest błędne. To działa raczej w stylu - strona nie działa w Firefox - strona jest błędnie napisana. Bo jest błędnie napisana. To, że IE interpretuje błędy w taki a nie inny sposób nic nie znaczy.

Polecam sprawdzić co to jest 'standard sieciowy' i czym zajmuje się organizacja W3C.

3. To teraz zobacz co te Twoje ramki wyrabiają ze stroną w rozdzielczości 800x600. Tak, jeszcze wiele osób jej używa. A o tym kodzie to można powiedzieć bardzo dużo, ale na pewno nie, że jest przejrzysty.

4. Nie twierdzę, że jestm mistrzem JavaScriptu, bo nie jestem. Potrafię napisać coś jak czegoś potrzebuję. Ale zwykle nie potrzebuję, więc nie używam. Bo Java Script rzadko jest naprawdę potrzebny na stronie. Tak jak w Twoim przypadku.

Cytat: A ja nie pisałem że uważam sie za hakera, tylko że chciałbym być tak traktowany.

To jak ktoś Cię tak zacznie traktować, to wtedy umieszczaj takie znaczki. Zresztą, w opisie jest napisane, że nie jest to miano, które się samemu sobie nadaje, ale coś czym obdarzaja Cię inni. Gdy zauważą, że pasujesz do opisu.

pozdrawiam, /me

I tyle tego, nie lubię wycinać z kontekstu wypowiedzi, więc rzuciłem całość. Autor się później już nie odezwał, strona została jaka jest. Może się kiedyś zmieni (oby), mirrorować jej nie będę.

sieć, varia | 03 lipca 2005 | 10 komentarzy