do trzech razy sztuka, powiadają ..
Dzisiaj był trzeci raz jak zaśpiewałem 'łapy, łapy, cztery łapy' w obecności panów policjantów. Okazało się, że akurat ci nie mają podobnych do swoich poprzedników gustów muzycznych i najwyraźniej poczuli się urażeni. Można to było odczuć po wypowiedziach - "Zaraz poczujesz moje wszystkie agresywne cztery łapy!" lub "Zobaczymy co powiesz jak zobaczysz rachunek na dwieście pięćdziesiąt na Izbie", czy też "Chcesz poczuć ślad mojej pały na dupie?". To ostatnie chyba nie było zaproszeniem do jakichkolwiek bliższych stosunków (analnych), tak więc postanowiłem zaoponować, tłumacząc że już wracamy i że to był przedostatni raz.. Okazałem się "rozsądnym kolegą" i pozwolono nam dotoczyć się do domu, po wcześniejszym upomnieniu. Jak miło z ich strony.
Acha, oglądam właśnie, co stanowi rzadkość w moim przypadku, wschód słońca. Zaiste, interesujący ..
O wpisie
- Dodano:
- 19 czerwca 2005, 03:39
- Kategorie:
- prywata
3 komentarze
przeskocz do formularza