Nienawidzę ludzi o alignment: lawful - evil
Trafiwszy na pewien zaliczeniowy projekt strony internetowej Atmosferus utwierdziłem się, że akademie ekonomiczne i pokrewne to wylęgarnie wszelkiego zła na tym świecie. Pomysł rodem z Dilberta - firmy posiadające niewykorzystane limity emisji zanieczyszczeń wystawiają aukcję, żeby (po odpowiedniej opłacie rzecz jasna) emitować zanieczyszczenia firm, które już swoje limity wykorzystały, a chciałyby jeszcze podtruć środowisko. W końcu takie zezwolenie na emisję trujących gazów to doskonały zasób, którego grzech nie wykorzystać. Przecież póki emitujesz w ramach swoich limitów to nikomu to nie szkodzi, a trujący gaz zamienia się w różowe chmurki, na których ścigają się Muminki.
To już lepszy był projekt Realna kartka świąteczna. W skrócie to portal służacy do wysyłania kartek na święta. Wysyłasz esesmana na pewien płatny numer z adresem odbiorcy i treścią życzeń (choć to drugie pewnie nie jest konieczne), a w firmie już Ci etatowi pisarze odręcznie wypiszą kartkę, poliżą i przykleją znaczek i wrzucą do skrzynki. Idealne dla znajomych, którzy Cię nie obchodzą na tyle, że nie chce Ci się napisać do nich kartki raz w roku, ale z drugiej strony jesteś w stanie zapłacić 5,79 zł za to, żeby oni się nie dowiedzieli.
O wpisie
- Dodano:
- 27 maja 2005, 22:01
- Kategorie:
- prywata
1 komentarz
przeskocz do formularza