Hiszpański totalitaryzm (nie o kraju Basków, ale o mackach MPAA i obrońców 'praw autorskich')

Jak twierdzi pewien artykuł w Hiszpanii dzieją się dziwne rzeczy. Wykładowca na uniwersytecie/polibudzie został zwolniony za wygloszony wykład o tym jak legalnie korzystać z sieci P2P i w glorii prawa wykorzystywać umieszczane tam materiały chronione prawem autorskim. Wiadomo, że informacja to zagrożenie władzy, ale bez przesady..

Ale informacja rozpowszechniona, wyrzucili wykładowcę po fakcie. Wykład wygłosił, choć ze względu na trzykrotne odmowy dziekana nie na sali konferencyjnej, ale w stołówce. Co jednak nie przeszkadzało 150 osobom w słuchaniu go przez 5 godzin.

A oto co o tym pisze sam główny zainteresowany - Jorge Cortell.


O wpisie