Co słychać podziemiu polskiego black metalu?

Wybrałem się w podróż muzycznym szlakiem niekomercyjnego, mrocznego i podziemnego światka polskiego (a głównie poznańskiego) black metalu. Muszę przyznać, że jestem pełen podziwu dla inwencji recenzentów rodzimych płyt:

Zespół wylewa na słuchacza hektolitry bluźnierstwa i diabelskości, szarpie go i tnie sypiąc jednocześnie sól do ran.

Ujęła mnie również za serce strona zespołu Viggen. Ach, te czytelne grafiki w menu. Zastanawiam się co rózni poszczególnych muzyków. Bo jak dla mnie to mogą być bliźniacy. Jednojajowi nawet. Jak znany kolarz Armstrong.

I tyle, pompuj rower dla Szatana!

 

CKOD sięga dna?

Wczoraj przechodząc przez pokój z telewizorem usłyszałem znajome muzyczne tony. Bo bliższym przysłuchaniu okazało się, że bohater serialu 'Oficer' wyświetlanego w jednej z bardziej popularnych komercyjnych stacji tv słuchał i nucił pod nosem 'Butelki z benzyną' szeroko znanego buntowniczego zespołu Cool Kids of Death. Ciekawe, czy za ich wiedzą i zgodą? Zwłaszcza, że potem wyjął słuchawki i muzyka leciała w tle przez resztę sceny dość głośno i wyraźnie.

Najwyraźniej w tym sezonie jest jazzy (bo trendy jest passe) miotać się przy dźwiękach chłopców z Łodzi. Może nawet ich płyta znajduje się na liście '503 rzeczy potrzebnych mężczyźnie'?

 

Mleczko na każdą okazję

Znalezione dzisiaj wśród kolekcji rysunków Mleczki wycinanych ze starych gazet.

mleczko

Dzisiaj jakby nawet bardziej prawdziwe.

 

GitS OST + Ruby = projekt z lingwistyki komputerowej

Dzisiaj się obudziłem, ze na środę należy zrobić jakiś mini-projekt z Lingwistyki Komputerowej. Były na to chyba 4 tygodnie, ale co się będę spieszył, czas nie zając.. Szybciutko wybrałem zadanie - Napisz program, który wczytuje tekst i konstruuje sieć skończoną „przechowującą” wyrazy zawarte w tekście. - i zasiadłem do pracy.

Stwierdziłem, że to dobra okazja do zaznajomienia się z Rubym i tak rzeczywiście było. Pisanie sieci skończonej w C zajęłoby mi spokojnie kilka godzin (wliczając debugging i wyszukiwanie gdzie wychodze poza zakres tablicy, a gdzie nie dochodze do końca), natomiast mój nowy ulubieniec dając mi do dyspozycji zagnieżdżane rekurencyjnie tablice haszowe pozwolił mi na wykonanie zadania w godzinkę. Wliczając w to zapoznanie się z językiem, jego składnią, itd... Coś czuję, że szykuje się dłuższa współpraca ;)

A linijek kodu ile zaoszczędziłem.. Wersja robocza:


#przerobka danych wejsciowych
main = {}
string = gets.chomp
tab_string = string.split

tab_string.each do |str|
  tab_str = str.split(//) # dziele string na tablice znakow
  tab_str[tab_str.length] = '0'

  #dodawanie do main:
  i = 0;
  hasz_tmp = main

  while (tab_str[i])
    if hasz_tmp[tab_str[i]]		# takie przejscie istnieje, wiec nie nadpisujemy
      hasz_tmp = hasz_tmp[tab_str[i]]
    else 				# przejscie jeszcze nie istnieje - dodajemy
      hasz_tmp[tab_str[i]] = {}
      hasz_tmp = hasz_tmp[tab_str[i]]
    end
    i+=1
  end
end

puts main

Czy wasz język to potrafi? ;)